[RELACJA] Wernisaż wystawy malarstwa Jerzego Nowosielskiego „Misterium codzienności”

Opublikowano 25 maja 2026, 06:35

Otwarcie wystawy „Misterium codzienności” Jerzego Nowosielskiego w Muzeum w Lewkowie Zespół Pałacowo-Parkowy poprzedził wykład dr Krystyny Czerni, autorki biografii Nowosielskiego pt. „Nietoperz w świątyni”.

W blisko 1,5-godzinnej opowieści dr Krystyna Czerni przedstawiła i młodość i pierwsze lata nauki, inspiracje, wpływy – malarskie i religijne.

Dla urodzonego w mieszanej, polsko-ukraińskiej, rodzinie Jerzego Nowosielskiego Kraków okazał się prawdziwie rodzinnym miastem. Ochrzczony w unickiej cerkwi przy ul. Wiślnej, uczeń Gimnazjum oo. Pijarów i student okupacyjnej Kunstgewerbeschule – z Krakowem związał też swoje dorosłe i artystyczne losy. Trudne lata socrealizmu spędził co prawda na wygnaniu w Łodzi, jednak przez cały ten czas nie tracił kontaktu z rodzinnym miastem, darząc je szczególnym sentymentem, odwiedzając regularnie i włączając się w działania odrodzonej Grupy Krakowskiej.

W 1962 roku osiadł w Krakowie na stałe, wiążąc się z krakowską Akademią Sztuk Pięknych, gdzie przez ponad 30 lat prowadził pracownię malarską.

Jak podkreślała Nowosielski pierwsze ikony zobaczył w lwowskim muzeum i uznał je za prawdziwe arcydzieła. Ikony, jakie znał z odwiedzanych wcześniej cerkwi były zwyczajne, a tam zobaczył dzieła na światowym poziomie. Zawsze potem powtarzał, że to go ustawiło na całe życie i do nich – jak udowadniała to Czerni – nawiązywał w swej twórczości, także świeckiej. Stosował m.in. znane z ikon zabiegi formalne, kadrowanie, specyficzne natężenie materii.

Profesor Władysław Stróżewski, filozof, powiedział kiedyś, że Nowosielskiemu udało się coś, co wydaje się być niemożliwe – pokazanie istoty bytu.

Nowosielski został ukształtowany przez sztukę całego Kościoła wschodniego, nie tylko przez prawosławie – jego ojciec był grekokatolikiem, unitą. Jerzy Nowosielski zawsze powtarzał, że Kościół wschodni to jedyny Kościół, w którym sztuka jest naprawdę ważna, niejako pełni rolę sakramentu, będąc widzialnym znakiem niewidzialnego, bezpośrednim łącznikiem z niebem.

Nowosielski powtarzał, że cała dobra sztuka jest święta. I czasem ma ochotę pomodlić się przed jakimś pejzażem, a nawet postawić przed nim świeczkę. Ale tak naprawdę precyzyjnie rozróżniał w sztuce sacrum od profanum.

Wystawa jest organizowana w 15 rocznicę śmierci artysty. Jak zawsze w Lewkowie wystawie będzie towarzyszył szeroki blok edukacyjny. Dlatego już teraz zachęcam szkoły i grupy zorganizowane do rezerwacji oprowadzań kuratorskich i warsztatów plastycznych. W Muzeum w Lewkowie będą też profesjonalne warsztaty pisania ikon.

Kuratorką i pomysłodawczynią wystawy jest Ewa Kopeć, edukator artystyczna z lewkowskiego muzeum. Przygotowaliśmy scenariusze oprowadzań kuratorskich, są zaplanowane warsztaty dla młodzieży szkolnej, specjalistyczne warsztaty pisania ikon dla zaawansowanych uczestników. Elementem składowym wystawy będzie prezentacja filmu pt. „Byty subtelne” Katarzyny Kural Sadowskiej. Będą też niedzielne, rodzinne oprowadzania – najbliższe w niedzielę 24 maja 2026r. o godzinie 14.00, 15.00 i 16.00.

Wystawa jest organizowana dzięki dotacji celowej przyznanej muzeum przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Bez pomocy naszego organizatora czyli Urzędu Marszałkowskiego i Departamentu Kultury nie bylibyśmy w stanie rozpocząć starań o wypożyczenie takiej solidnej i ważnej dla nas i dla Wielkopolski wystawy.